Od pierwszej do ostaniej linijki, książka ta przypomina podręcznik z ciekawostkami zatopiony w smakowitej warstwie interesującej narracji. Nawet to jednak nie było jej w stanie uratować przed jej największą wadą -- częstym spychaniem fabuły na boczny tor i nierównym tempem narracji. Miejscami, ściskamy całą dekadę na kilku stronach, by chwilę później utknąć w całym rozdziale notatek na temat projektu postaci, czy o wiele za długiej liście gadżetów z twarzą Mario. Pod żadnym pozorem nie skreśla to jednak książki jako całości, gdyż nawet te ciekawostki czyta się niezwykle przyjemnie, ale zapychacze miejsca każą nam się zastanawiać, czy w ich miejscu nie powinno było znaleźć się coś ważniejszego. A skoro o miejscu mowa, książka zajmuje dość imponujące, 304 strony i (Przykro mi, dzieciaki!) zero obrazków. W 24 rozdziałach "Super Mario: How Nintendo Conquered America" prowadzi nas od skromnych początków producenta kart i właściciela "miłosnego hotelu", aż do premiery Nintendo 3DS. Niestety, z uwagi na niespodziewaną, niedawną datę ogłoszenia nowej konsoli Nintendo Wii U, nie ma tu o niej żadnej wzmianki.
Ogółem, tytuł ten zaskoczył mnie swoją lekkością i z przyjemnością przeczytałem go od deski do deski. Być może nie jest to dzieło niezwykle wybitne, ale zawiera w sobie idealną mieszankę faktów i rozrywki, by stworzyć interesującą mieszankę strawnego materiału. W skrócie: polecam i symbolicznie przyznam temu kawałkowi literatury 3 z 4 monet Mario.
Anglojęzyczna premiera książki planowana jest na 4 sierpnia 2011. Wydawcą jest firma Portfolio. Aktualnie, nie ma niestety planów wydania jej w języku polskim.
Super Mario: How Nintendo Conquered America Autor: Jeff Ryan Twarda okładka, 304 strony ISBN 1591844053 (ISBN13: 9781591844051)
Recenzja oparta o recenzencką kopię Super Mario: How Nintendo Conquered America dostarczonej przez autora za pośrednictwem www.mariomarathon.com
